Chociaż było trudno wyprzedzać nowymi bolidami Formuły 1 podczas GP Australii, czekają nas jeszcze widowiskowe wyścigi w sezonie 2017.
Tak uważa między innymi Valtteri Bottas.
Nowe samochody F1 mają więcej docisku, co od razu rodziło obawy o liczbę wyprzedzań. W trakcie inauguracji tegorocznych zmagań faktycznie było ich bardzo mało.
Nico Hulkenberg choć wyprzedził Fernando Alonso w jednej chwili wspólnie z Estebanem Oconem, stwierdził, że wyprzedzanie stało się
„prawie niemożliwe".
Ale jak zauważają niektórzy, na torze Albert Park nigdy nie było łatwo walczyć koło w koło. Na obiektach z dłuższymi prostymi, takimi jak gospodarz przyszłotygodniowego GP Chin, sytuacja powinna być inna.
Spytany, czy trudności z wyprzedzaniem się w Australii były spowodowane charakterystyką nowych bolidów, czy może układem toru, Bottas odpowiedział:
„Generalnie będzie nieco trudniej, ale zależy to od toru".„Pętle z naprawdę długimi prostymi będą bardzo dobre do ścigania się, ponieważ też wzrosła rola cienia aerodynamicznego, jak i DRS".
„Zatem w niektórych miejscach zobaczymy dobre wyścigi, a w innych, jak na przykład w Barcelonie, będzie bardzo trudno wyprzedzić".
„Poczekajmy jeszcze parę zawodów, aby zobaczyć jak jest, ale oczywiście było ciężej niż zeszłego roku (w Australii - red.)
". - dodał.
2017-03-30 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Wyprzedzanie się nowymi bolidami F1 będzie łatwiejsze na dogodniejszych torach