"Toto" Wolff dowodzący Mercedesem w Formule 1 zdradził, że kiedyś miał ofertę zostania kierowcą w najważniejszej serii wyścigowej świata.
Austriak z polskimi korzeniami w młodości próbował sił jako zawodnik i w 1994 roku wygrał 24-godzinny wyścig na Nurburgringu w swojej klasie.
Po tym sukcesie otrzymał propozycję ścigania się w F1 dla Saubera za kontuzjowanego rodaka Karla Wendlingera.
„Ale już zdawałem sobie sprawę, że gdybym znalazł się w Formule Jeden, nigdy nie zaszedłbym na wysoki poziom". - powiedział.
„Brakowało mi wszystkich podstaw jazdy, których uczysz się w kartingu. Dodatkowo byłem trochę za wysoki, no i za ciężki!"
„Nie miałem szans na udaną karierę w F1, a nawet w innych seriach. Dlatego powiedziałem, żeby nie marnowali na mnie pieniędzy. Wtedy porzuciłem marzenie bycia profesjonalnym kierowcą. Był to maj 1994 roku".