Krytycy nowych zasad kwalifikacji w Formule 1 powinni wstrzymać się z ich oceną do pierwszego Grand Prix sezonu 2016, uważa Claire Williams kierująca zespołem nazwanym jej nazwiskiem.
Teamy F1 niespełna cztery tygodnie przed inauguracyjnym wyścigiem jednomyślnie opowiedziały się za poważną zmianą formatu czasówki, polegającą w skrócie na odpadaniu co 90 sekund kierowcy z najgorszym czasem okrążenia, przy zachowaniu podziału rywalizacji na Q1, Q2 i Q3.
Zawodnicy jednak zbiorowo sprzeciwili się nowemu systemowi twierdząc, że dotychczasowy był wystarczająco atrakcyjny, a reguła ciągłego eliminowania wniesie do walki o jak najwyższą pozycję startową przypadkowość.
Krytyczne opinie pojawiają się również ze strony niemałej części fanów, mimo to pomysłu nie porzucono, ale zatwierdzono w całości na niedawnym zebraniu Światowej Rady Sportów Motorowych FIA.
„Poczekajmy i zobaczmy jak będzie. Za wcześnie na ocenę". - powiedziała Williams cytowana przez serwis Autosport.
„Przekonajmy się w Melbourne, jak nowy system funkcjonuje i dopiero potem komentujmy".„Jeżeli się nie sprawdzi, w porządku. Próbowaliśmy. Wszystko o co nam chodzi to uatrakcyjnienie F1. Każdy tego chce".Spytana, czy niechęć kierowców do nowego formatu jest problemem, Brytyjka odparła:
„Tak, ponieważ krytykują go wielkie nazwiska".
„Chce się wyjść z pomysłem i otrzymać pozytywne przyjęcie. Ale widzimy, że w F1 ludzie natychmiast są nastawieni negatywnie zamiast powiedzieć »Poczekaj chwilę, nie krytykujmy dopóki nie zobaczymy, jak to wyjdzie«".
2016-03-07 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Williams prosi o danie szansy nowemu formatowi kwalifikacji w F1