Głośny wypadek Daniiła Kwiata w ostatnim wyścigu Formuły 1 był dla niego pod wieloma względami... niezręczny.
Kierowca Red Bulla uderzył w Sebastiana Vettela, który już urządził mu awanturę dwa tygodnie wcześniej za start w Chinach, wjechał w swojego poprzednika u Czerwonych Byków dwa razy, przy okazji zepsuł występ zespołowemu partnerowi Danielowi Ricciardo, zesłał na siebie ostrą krytykę w momencie, gdy grozi mu utrata miejsca w teamie na następny sezon na rzecz Maxa Verstappena, narobił całego bałaganu przed własną publicznością - a nawet przed własną trybuną.
Kwiat posłał Vettela na bandę na słynnym, 789-metrowym zakręcie numer 3, przy którym stoi trybuna nazwana na cześć zawodnika z Ufy. Zobaczcie wypadek z widoku kibica siedzącego na niej.