Kiedy Sebastian Vettel jeszcze wygrywał w Formule 1 jako kierowca Red Bulla, zasłynął ze świętowania zwycięstw skierowanym w górę palcem wskazującym. Gdy ma potrzebę, były 4-krotny mistrz świata nie waha się użyć również palca środkowego, w powszechnie znanym, obraźliwym geście.
Zawodnik Ferrari "pozdrowił" w ten sposób podczas finałowego okrążenia GP Rosji dublowanego Felipe Massę, dziękując mu za utrudnienie walki o zwycięstwo z Valtterim Bottasem. Nie pokazano tego w transmisji telewizyjnej, ale "nowy" palec Vettela możecie zobaczyć poniżej.
Cóż, palec środkowy może nie wygląda lepiej od wskazującego, ale zawsze to jakaś odmiana...