Po ostatnim wyścigu Formuły 1 o GP Hiszpanii sędziowie ukarali Kevina Magnussena za stłuczkę z Jolyonem Palmerem. Fani mieli prawo się dziwić, ponieważ kontaktu pomiędzy kierowcami Renault nie pokazano w transmisji telewizyjnej zawodów.
Do sieci trafiło wideo z kolizji nagrane przez jednego z kibiców na trybunach.
Magnussen błyskawicznie doganiał Palmera na dużo świeższych i bardziej miękkich oponach. Dotknął zespołowego partnera, gdy spróbował wcisnąć mu się po wewnętrznej tuż przed metą, na zakręcie... nr 13. Walka toczyła się o... 13. miejsce.
Obaj wypadli z trasy i wrócili na nią na takich samych pozycjach, jakie zajmowali. Jednak Magnussenowi doliczono za karę 10 sekund, w efekcie spadł w wynikach na 15. lokatę, za Felipe Nasra z Saubera.
Duńczyk dodatkowo dostał 2 punkty karne. Uznał swoją winę i przeprosił - zwłaszcza, że na szali nie była żadna zdobycz punktowa.
„Mieliśmy kontakt, to moja wina". - powiedział.
„Szczerze mówiąc byłem szybszy 4 albo 5 sekund na okrążeniu i zaskoczony, jak prędko go doganiam".
„Wtedy pomyślałem, że spróbuję zaatakować. Miałem dużo więcej tempa. Gdy wyprzedzałem, nie widział mnie".
„To było trochę niepotrzebne, ponieważ nie walczyliśmy o punkty. Czasami trochę wpadasz w ekscytację".
„Przeprosiłem. To było niepotrzebne".
Można też zobaczyć zdarzenie z kamery na bolidzie Magnussena na oficjalnej stronie internetowej F1 -
LINK.
2016-05-20 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Wideo: Kolizja Magnussena i Palmera podczas GP Hiszpanii pominięta w TV