Szanse Pascala Wehrleina na awans do Formuły 1 w 2016 roku i jeżdżenie w zespole Manor maleją, dał do zrozumienia kierujący Mercedesem w całych sportach motorowych Toto Wolff.
Wehrlein będący mistrzem serii DTM oraz rezerwowym Mercedesa w F1, miał dostać posadę kierowcy wyścigowego w Manorze z pomocą niemieckiej marki, która zgodziła się dostarczyć najsłabszemu teamowi swój znakomity silnik i oferowała mu pieniądze za udostępnienie kokpitu.
Jednak Wolff przyznał teraz, że proponowana przez Mercecesa kwota 4 milionów euro
„zdaje się na ten moment niewystarczająca".Dla porównania, Rio Haryanto (czwarty zawodnik tegorocznego sezonu GP2) może zapłacić za fotel w Manorze aż 15 milionów euro, obiecane przez rząd Indonezji, skąd pochodzi.
„Nie wyjdziemy poza pewną sumę". - kontynuował Wolff.
„Przymus wydania na kokpit kwoty, jaka krąży w mediach, niszczy Formułę 1".„Właściciel Manora - (Stephen)
Fitzpatrick powiedział mi: »Potrzebujemy pieniędzy, więc co mam zrobić?«".Gdyby Manor powierzył jeden fotel Haryanto, ma do obsadzenia jeszcze drugi, ale jest więcej kierowców z dużym wsparciem finansowym starających się o miejsce w składzie stajni z Banbury. Wśród nich jeden z jej tegorocznych zawodników Will Stevens, który powiedział ostatnio, że jest "pewny" utrzymania posady.
W przypadku przegranej Wehrleina w walce o kokpit Manora, 21-letni Niemiec z maurytyjskimi korzeniami może kontynuować starty w DTM, a jednocześnie jeździć w F1 na piątkowych treningach bolidem którejś ekipy ze środka stawki.
2015-12-25 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Wehrlein z małymi szansami na starty w F1 u Manora