Pascal Wehrlein nie weźmie udziału w inaugurującym nowy sezon Formuły 1 wyścigu o GP Australii. Nowy kierowca Saubera znowu oddał bolid rezerwowemu Ferrari - Antonio Giovinazziemu.
Były mistrz serii DTM doznał urazu pleców podczas groźnego wypadku w styczniowych zawodach Race of Champions w Miami. Kontuzja zmusiła go do ominięcia pierwszej tury zimowych testów F1.
Niemiec wrócił do kokpitu podczas drugiej połowy przedsezonowych zajęć, a następnie uczestniczył w piątkowych treningach na półulicznym torze Albert Park w Melbourne, mimo tego wycofał się z reszty Grand Prix.
22-latek utrzymuje, że uraz pleców już mu nie dokucza, ale wyjaśnia, iż spowodowana kontuzją przerwa w treningu sprawiła, że nie jest wystarczająco przygotowany fizycznie do pokonania dystansu wyścigu.
Zastępujący go Giovinazzi był najwolniejszy na ostatnim treningu przed kwalifikacjami. Ustąpił o ponad sekundę drugiemu kierowcy ekipy Marcusowi Ericssonowi.
Włoch mający w dorobku wicemistrzowskie tytuły w serii GP2 i Europejskiej Formule 3 zostanie pierwszym kierowcą ze swojego kraju uczestniczącym w zawodach F1 od czasu Jarno Trullego i Vitantonio Liuzziego, którzy zaliczyli ostatni start w 2011 roku.
Wehrlein ma wrócić podczas następnego wyścigu - GP Chin.
2017-03-25 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Wehrlein oddał bolid Giovinazziemu na resztę GP Australii