Kierowcy Formuły 1 nie powinni być cofani na starcie wyścigu za wymienianie im popsutych podzespołów w bolidach, uważa Mark Webber. Australijczyk proponuje, aby zamiast tego odejmować punkty teamom w klasyfikacji generalnej konstruktorów.
Rywalizujący o mistrzostwo świata Lewis Hamilton zajął trzecie miejsce we wczorajszych kwalifikacjach do GP Austrii, ale rozpocznie dzisiejsze zawody z ósmego pola, ponieważ dostał automatyczną karę przesunięcia o pięć pozycji za wymienienie uszkodzonej skrzyni biegów.
Jeszcze zanim kara dla Brytyjczyka wyszła na jaw, Webber skrytykował tego typu sytuacje.
„Jest za dużo zasad". - mówił były kierowca F1 i były mistrz świata w wyścigach długodystansowych.
„Nie chcę widzieć żadnych kar dla kierowcy, które nie mają z nim nic wspólnego".„Mechanik zamontuje źle tarczę hamulcową i kierowca musi startować z końca stawki. Dużo ludzi nie ogląda kwalifikacji, włączają telewizor i zastanawiają się: »Dlaczego mój ulubiony zawodnik rusza z z tyłu?« Tracimy przez to widzów".
Spytany, jak zatem karać za montowanie do bolidu elementów silnika spoza dozwolonej puli na sezon, albo za przedwczesne wymienianie przekładni, 40-latek powiedział:
„Zabierać punkty w tabeli konstruktorów, jakkolwiek. Znajdzcie sposób, aby nie krzywdzić kierowcy".
„Przez ostatnie pięć lat było tyle niedorzecznych kar, nie mających nic wspólnego z zawodnikiem. Miało to duży wpływ na atrakcyjność GP".
2017-07-09 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Webber nawołuje do skończenia z karaniem kierowców F1 za wymienianie zepsutych podzespołów bolidu