Sebastian Vettel wbrew opiniom rywali spodziewa się wysokiej konkurencyjności Ferrari w najbliższym wyścigu Formuły 1 o GP Monako.
Włoska stajnia zaliczyła rozczarowujący występ w ostatnim GP Hiszpanii, ulegając Red Bullowi, który na ulicach Księstwa ma nadzieję znów ją pokonać. W Monte Carlo gorsza moc silnika Renault powinna przeszkadzać jeszcze mniej, poza tym francuski koncern ma przywieźć na szóstą rundę sezonu dwa egzemplarze podobno dużo lepszej wersji swojej jednostki napędowej.
Co ciekawe, zwycięstwa nad Ferrari oczekuje tym razem również duet McLaren-Honda, który jednocześnie uważa, że ekipa z Maranello spadnie także za Toro Rosso.
Jednak Vettel myśli nawet o triumfie nad Lazurowym Wybrzeżem.