Sebastian Vettel bagatelizował sugestie, jakoby Ferrari już zrównało się w Formule 1 z dominującym Mercedesem mocą silnika.
Powtórzył je ostatnio Niki Lauda, były 3-krotny mistrz świata pomagający zarządzać Mercedesem.
„W przyszłym sezonie musimy zrobić duży postęp, aby pokonać Ferrari". - mówił 66-letni Austriak włoskiemu magazynowi Autosprint.
„Po ulepszeniu silnika na Monzę, dorównali nam mocą i wydajnością. Przewaga 20 koni mechanicznych, jaką mieliśmy, już nie istnieje. Teraz posiadamy taką samą moc. Wiemy to na pewno, bo mamy odniesienie".
„Obraz rywalizacji zmieni się w 2016 roku, ponieważ w Formule 1 nie można utrzymać przewagi technicznej zbyt długo. Wiemy, że rywale mogą nas dogonić. Kiedy osiągnęło się limit możliwości wynikających z przepisów, trudno zrobić krok do przodu. Tym, którzy są za nami, łatwiej o progres".Jednak Vettel nie potwierdził słów Laudy. Choć cieszył się z jego obaw o przewagę Mercedesa w przyszłym roku.
„Nie jesteśmy jeszcze na równi z Mercedesem, w przeciwnym razie ten sezon wyglądałby zupełnie inaczej". - tłumaczył były 4-krotny czempion przed GP Brazylii.
„Ale jestem bardzo zadowolony z naszej dyspozycji tego roku, z postępów i z tego, co szykujemy na przyszłość".„Powiedzmy, że teraz Niki nie jest osobą, której można najbardziej ufać". - kontynuował Niemiec.
„Zmienia zdanie bardzo szybko".
„Czasami mówi z sensem, innym razem nie".
„Ale czym więcej mówi, tym lepiej dla nas. Może widzi, że się zbliżamy. To dobra wiadomość". - podsumował.
2015-11-12 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Vettel nie potwierdza, że Ferrari już ma silnik równy Mercedesowi