Sebastian Vettel bagatelizował fakt wystąpienia drugiej awarii silnika Ferrari w ciągu dwóch wyścigów tegorocznego sezonu Formuły 1 przekonując, że najprawdopodobniej nie mają ze sobą związku.
Były 4-krotny mistrz świata nie wziął udziału we wczorajszym GP Bahrajnu, ponieważ wysiadła mu jednostka napędowa już na okrążeniu rozgrzewkowym.
Dwa tygodnie wcześniej Kimi Raikkonen nie ukończył GP Australii przez defekt turbo.
„Problem Kimiego w Australii był niespodzianką. Myślę, że go rozwiązaliśmy i tym razem prawdopodobnie zepsuło się coś innego". - mówił Vettel.
Spytany, czy jest zaniepokojony awariami Ferrari, Niemiec odpowiedział:
„Zupełnie nie".
„Zobaczyłem dym i postanowiłem zatrzymać bolid. Dlaczego? Jeszcze nie wiem. Oczywiście jestem sfrustrowany".
„Zobaczymy, czy motor jest uszkodzony, czy też nie".Według szefa Ferrari - Maurizio Arrivabene'a, awarii mógł ulec zawór lub część wtryskiwacza.
2016-04-04 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Vettel nie niepokoi się awariami Ferrari