SELECT
phpbb_posts_text.* ,
phpbb_posts.post_id, phpbb_posts.post_time, phpbb_posts.poster_id, phpbb_posts.post_username,
phpbb_users.username, phpbb_users.user_komentarze, phpbb_users.user_komentarze, phpbb_users.user_avatar, phpbb_users.user_avatar_type
FROM v10phpbb2.phpbb_posts_text, v10phpbb2.phpbb_posts , v10phpbb2.phpbb_users
WHERE phpbb_posts.topic_id = 47629
AND phpbb_posts_text.post_id = phpbb_posts.post_id
AND phpbb_users.user_id = phpbb_posts.poster_id
ORDER BY phpbb_posts.post_time ASC
[366] MYSQL ERROR: 145 - Table './v10phpbb2/phpbb_users' is marked as crashed and should be repairedVettel chroni Ferrari - V10.pl Mobile
Sebastian Vettel pogrążony w pojedynku o tegoroczne mistrzostwo świata Formuły 1 przez kolejną awarię bolidu staje w obronie Ferrari.
Niemiec nie ukończył dzisiejszego GP Japonii na skutek defektu świecy zapłonowej i cztery wyścigi przed końcem sezonu jego strata do Lewisa Hamiltona stała się ogromna. Wynosi 59 punktów.
koszmar Vettela na torze Suzuka
Silnik Ferrari psuł się również tydzień wcześniej w Malezji. Tam Vettel musiał startować z ostatniego pola, zaś drugi kierowca stajni Kimi Raikkonen w ogóle nie przystąpił do zawodów.
Mimo znalezienia się w dramatycznej sytuacji w rywalizacji o tytuł Vettel jednak nie krytykuje publicznie zespołu.
„Krytyka jest normalna, zwłaszcza, kiedy coś idzie nie tak. To element naszej pracy". - zaczął 30-latek, po czym stwierdził: „Czuję, że muszę chronić team. Dotąd wykonaliśmy niesamowitą robotę".
„Oczywiście szkoda, że mieliśmy problemy techniczne w dwóch ostatnich GP, ale wiesz, czasami tak bywa".
„Oczywiście to boli, wszyscy jesteśmy zawiedzeni. Ale teraz musimy wrócić do siebie, trochę odpocząć, następnie pojechać na całego w czterech ostatnich wyścigach i zobaczyć, co się wydarzy".
Najbardziej utytułowany kierowca w stawce deklaruje walkę o najważniejsze trofeum do samego końca. „Nadal mamy szansę..." - powiedział, „ale fakt, oczywiście nie kontrolujemy tego pojedynku tak, jak byśmy chcieli".
„Ogólnie team jest na dobrej drodze, poprawiamy się z wyścigu na wyścig. Zaszliśmy dużo dalej niż ludzie myśleli. Więc są i pozytywy".
„Ale teraz nie patrzysz na nie, bo to nie jest dzień na cieszenie się z dobrych rzeczy". - dodał.