Max Verstappen nie sądzi, że dublowani kierowcy zaważyli na jego finiszu za Lewisem Hamiltonem w wyścigu Formuły 1 o GP Japonii. Jak twierdzi, odebranie asowi Mercedesa zwycięstwa i tak byłoby mało prawdopodobne.
Na końcu zawodów Hamilton zwolnił, bo dogonił dublowanych Felipe Massę i Fernando Alonso. Verstappen wykorzystując to znalazł się tuż za Brytyjczykiem, lecz stracił z nim kontakt przy wyprzedzaniu bolidów Williamsa oraz duetu McLaren-Honda (walczących między sobą o ostatni punkt).
Choć miał Lewisa już na wyciągnięcie ręki, Max nie czuje, że przeleciał mu koło nosa triumf.
„Lewis miał pewne trudności, gdy dojechał do dublowanych zawodników, ale koniec końców kontrolował sytuację". - powiedział. „Dublowane samochody dały mi trochę szansę, aby się zbliżyć i potencjalnie mieć okazję go przejść. Nieco szkoda, że maruderzy weszli w drogę, ale nie sądzę, że zrobiło to dużą różnicę".
„Po tym jak Lewis z powrotem miał przed sobą wolny tor, byłoby mi trudno go wyprzedzić".