Max Verstappen uchodzący za złote dziecko Formuły 1 doskonalił swoje umiejętności między innymi jazdą quadem na śniegu, dzięki czemu jak wierzy potrafi lepiej wychodzić z poślizgu.
Rewelacyjny 19-latek z Red Bulla zaimponował opanowaniem groźnego poślizgu podczas życiowego występu w Brazylii tego roku.
Holender już sunął bokiem i wydawało się, że rozbije się jak paru innych zawodników, jednak zdołał nie uderzyć w bariery i nawet utrzymał swoją pozycję.
Komentując ten incydent za jakiś czas, Verstappen powiedział:
„Gdy wpadłem w poślizg, wcisnąłem hamulce, w wyniku czego zablokowały się wszystkie koła".„Wtedy ustawiłem kierownicę prosto, ponieważ jeśli skręcasz, zaczynasz się ślizgać. Driftujesz wszystkimi kołami".
„Później zobaczyłem, że przód ślizga się w korzystną stronę, ułożyło się idealnie, dodatkowo zbliżałem się do bariery, przestałem wciskać hamulce i koła zaczęły na nowo się kręcić, odzyskałem przyczepność. W końcówce miałem sytuację pod kontrolą".„Potrzeba szczęścia, aby samochód zaczął przemieszczać się we właściwym kierunku, (...) potem zależy od ciebie, czy będziesz go kontrolował i nie wpadniesz na barierę".
„Uczysz się tego jeżdżąc quadem na śniegu, albo prowadząc gokarta. Wpadasz w poślizg i próbujesz to skorygować. Robiłem coś takiego już w bardzo młodym wieku". - dodał.
2016-12-27 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Verstappen uczył się wychodzenia z poślizgu jazdą quadem na śniegu