Max Verstappen nie szukał wymówek po swoim wypadku w kwalifikacjach Formuły 1 do GP Monako.
18-latek, który dwa tygodnie temu sensacyjnie odniósł pierwsze zwycięstwo w F1 w pierwszym występie dla seniorskiego zespołu Red Bulla, wygrywając GP Hiszpanii, dzisiaj zajął przedostatnie miejsce.
Podczas gdy tym razem triumfował jego partner Daniel Ricciardo, Holender miał trzeciego "dzwona" na ulicach Monte Carlo w krótkiej karierze kierowcy F1.
Już w Q1 zawadził o barierę w szykanie Swimming Pool, uszkodził zawieszenie i nie mogąc dłużej skręcać bolidem zatrzymał się na bandzie moment później.
„To całkiem proste". - mówił.
„Skręciłem trochę za wcześnie, lekko dotknąłem bariery od wewnątrz i złamały się drążki kierownicze".„Dale już nie mogłem kierować i po prostu wjechałem prosto na kolejną barierę".
Spytany, czy to był jego błąd, Verstappen odparł:
„Źle to skalkulowałem, po prostu skręciłem ułamek sekundy za wcześnie".
„Oczywiście ławo jest być mądrym po fakcie. Nie chcesz takich sytuacji, zwłaszcza w Q1 i gdy masz samochód pozwalający spokojnie uplasować się w czołowej czwórce".W Monako wyjątkowo ciężko wyprzedzać, ale Verstappen nie poddaje się. Tym bardziej, że jutro może popadać.
„Mamy świetny bolid, dysponujemy dobrym tempem. Zdecydowanie możemy przejść pewne auta". - stwierdził.
„Na pewno będę próbował. Po chłopakach w czołówce i Ferrari, reszta jest dużo wolniejsza, więc miejmy nadzieję skorzystamy z tego".„Najwyraźniej jest też spodziewany deszcz. Byłoby miło, gdyby spadł".
2016-05-28 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Verstappen przyznaje się do błędu