Max Verstappen przeprosił zespół Toro Rosso za awanturowanie się przez radio podczas pierwszego tegorocznego wyścigu Formuły 1 w Australii.
18-latek w niecenzuralnych słowach denerwował się na team po tym, jak spadł za drugiego kierowcę ekipy Carlosa Sainza Juniora w wyniku wykonanego później niż chciał i przedłużonego pit-stopu, a potem nie mógł uprosić, by partner go przepuścił.
„Przeprosiłem zespół za moje wypowiedzi w radiu". - poinformował Holender rodzime media. „Następnym razem muszę komunikować się spokojniej".
„Nie zareagowałem najlepiej, ale mówiłem w emocjach". - tłumaczył.
„To świadczy też o mojej mentalności. Zawszę chcę wygrać".Verstappen natomiast nie pojednywał się z Sainzem Juniorem. Sam Hiszpan nie widzi potrzeby porozmawiania z zespołowym kolegą, choć pod koniec zawodów na Antypodach ten dodatkowo doprowadził do drobnej kolizji między nimi.
„Czym zawiniłem ja w sprawie z Maxem?" - pytał syn 2-krotnego mistrza świata WRC.
„Bardziej to on i zespół muszą wyjaśnić sobie całą sytuację".„Uderzył we mnie, ale na szczęście nic się nie stało. Oczywiście nie jest idealnie, gdy ktoś mówi »przepuśccie mnie, jestem dużo szybszy« - bo to nieprawda".
„Bądź co bądź obaj wiemy czego się od nas oczekuje i co mamy robić w kolejnych wyścigach". - dodał.
2016-04-01 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Verstappen przeprosił Toro Rosso za team radio w GP Australii