Bolid Red Bulla przewyższył oczekiwania Maxa Verstappena podczas pierwszego wyścigu nowego sezonu Formuły 1 w Australii.
Holender w kwalifikacjach zajął 5. miejsce ze stratą aż 1,297 sekundy do najszybszego Lewisa Hamiltona i był przekonany, że kierowcy Mercedesa oraz Ferrari są poza jego zasięgiem, ale dziś potrafił naciskać Kimiego Raikkonena, choć nie zdołał poprawić swojej pozycji.
„Nadal jestem nieco zaskoczony, że byłem dość blisko Kimiego". - mówił 19-latek.
„Myślę, że samochód spisywał się w wyścigu trochę lepiej niż w kwalifikacjach. Ciężko stwierdzić, ile (Red Bull wciąż traci do Mercedesa i Ferrari - red.), ale sytuacja wyglądała dużo lepiej w zawodach".
„Tempo było dobre. Doganiałem Kimiego, ale na ostatnich kilku okrążeniach miałem trochę problemów z hamulcami, więc po prostu odpuściłem, aby być pewnym dojechania do mety".