Max Verstappen powiedział, że wypchnąłby Daniela Ricciardo i go wyprzedził w wyścigu Formuły 1 o GP Malezji, gdyby nie dzielił garażu z Australijczykiem.
Kierowcy Red Bulla stoczyli ostry pojedynek na torze Sepang tuż przed tym, jak jedyny rywal podążający przed nimi - mistrz świata Lewis Hamilton - odpadł w wyniku awarii silnika.
Ricciardo twardo broniąc się pozostał przed Verstappenem i dzięki temu zwyciężył.
Teraz Max stwierdził, że będąc zespołowym partnerem Daniela nie mógł pozwolić sobie na potraktowanie go tak jak każdego innego konkurenta i dlatego nie zdołał przejść zawodnika z Antypodów.
„Na zakręcie numer 6, gdyby to był ktoś inny, dokończyłbym manewr wyprzedzania. Wypchnąłbym go". - oznajmił 19-latek.
„Ale to twój zespołowy kolega, więc nie możesz".Holender dodał, że nie żałuje Ricciardo triumfu.
„Nie ma frustracji". - zapewnił.
„Trzeba widzieć pozytywne strony. Myślę, że przez cały weekend byliśmy mocni. Mieliśmy szybkość".„Tylko trochę nie dopisało nam szczęście, gdy włączono wirtualny samochód bezpieczeństwa ostatni raz. Ale też takie są wyścigi. Czasami nie układają się po twojej myśli".
„Przede mną nadal wiele lat kariery, więc nie powinienem narzekać na jedne zawody".
2016-10-06 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Verstappen o pojedynku z Ricciardo: Gdyby to był ktoś inny, wypchnąłbym go