Max Verstappen nie robi sobie nadziei na rywalizację nowym bolidem Red Bulla o triumf w pierwszym wyścigu sezonu 2017 Formuły 1.
Wicemistrzowie świata wypadli przeciętnie podczas zimowych testów, ustępując szybkością Ferrari i Mercedesowi. Uzyskali czas okrążenia gorszy jeszcze nawet od Williamsa, ale ekipa z Grove ustanowiła swój rekordowy rezultat na bardziej miękkich oponach niż Czerwone Byki.
Słynny konsultant austriackiego zespołu Helmut Marko zasugerował, że dosyć prosto wyglądający model RB13 zostanie poważnie przebudowany na nadchodzące GP Australii, jednak Verstappen jak właściciel Red Bulla - Dietrich Mateschitz uważa, że na walkę teamu o zwycięstwa trzeba będzie trochę poczekać.
„Nadal nie wiemy, jak dobrzy jesteśmy w rzeczywistości". - powiedział 19-latek holenderskiej gazecie De Telegraaf.
„Osobiście nie sądzę, byśmy w tej chwili potrafili ścigać się o wygraną. Wiele może się zmienić w trakcie sezonu, ale jeszcze nie jesteśmy wystarczająco konkurencyjni, aby zwyciężyć".
Verstappen wyjaśniał też na swojej oficjalnej stronie internetowej:
„Po kwalifikacjach w Australii będziemy znać nasze osiągi. Nie przystąpimy do nich z myślą, że możemy zawalczyć o pole position".
„Moim zdaniem w tym momencie Ferrari i Mercedes będą przed nami, ale miejmy nadzieję będziemy w stanie włączyć się do rywalizacji, tak jak zeszłego roku. Teraz możemy wypaść lepiej, ale musimy ciężko pracować, aby tak się stało".
2017-03-20 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Verstappen nie wierzy w zwycięstwo Red Bulla w GP Australii