Max Verstappen nie martwi się o konkurencyjność Red Bulla po możliwym przejściu swojego zespołu na silnik Hondy w sezonie 2019 Formuły 1. Tłumaczy, że to zbyt odległa przyszłość.
Aktualnie cały czas bardzo słaba i psująca się jednostka napędowa Hondy według nieoficjalnych informacji w przyszłym roku zniknie z bolidów McLarena, a trafi do samochodów Toro Rosso.
Najnowsze doniesienia mediów mówią, że rok później zacznie używać jej też seniorski team Red Bulla - bez względu, czy zostanie istotnie usprawniona. Czerwone Byki prawdopodobnie nie będą miały wyjścia. Renault, które zaopatruje urzędujących wicemistrzów świata obecnie, podobno właśnie zrywa z nimi kontrakt na lata 2019-2020.
Oznacza to dla zespołu z Milton Keynes ryzyko wpadnięcia w podobny kryzys formy, jaki ma dzisiaj McLaren.
Verstappen pytany o całą sprawę nie chciał o niej rozmawiać dając do zrozumienia, że w tej chwili jest zobowiązany jeździć dla Red Bulla jeszcze tylko w sezonie 2018.
„Wiem, że w przyszłym roku będę startował Red Bullem z silnikiem Renault, a potem zobaczymy". - mówił.
„Najpierw musimy zobaczyć, co będę robił w sezonie 2019. Nie martwię się o to. Chcę skupić się na początku sezonu 2018 i zobaczyć, jak konkurencyjni będziemy".„Może być tak, że Honda w przyszłym roku nie będzie zbyt konkurencyjna, ale nie wiem, jakie sa postanowienia na przyszłość. Musimy po prostu poczekać i się przekonać. Zwyczajnie chcę zobaczyć, co się wydarzy na początku przyszłego roku,a wtedy będziemy wiedzieć..."Verstappen w rzeczywistości ma kontrakt z Red Bullem obowiązujący aż do końca sezonu 2019, lecz podobno są w nim zapisy pozwalające nastolatkowi opuścić zespół wcześniej.
2017-09-15 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Verstappen nie myśli o jeżdżeniu na silniku Hondy