Po sensacyjnym odniesieniu pierwszego zwycięstwa w Formule 1 podczas GP Hiszpanii, w kolejnym wyścigu Max Verstappen chce znów walczyć o podium, ale najbardziej skupia się na uniknięciu wypadku.
W przyszłym tygodniu zostanie rozegrane GP Monako na krętych i ciasnych ulicach Monte Carlo, na których rok temu nastoletni Holender zaliczył pamiętnego dzwona. Nie wyhamował przed Romainem Grosjeanem na prostej startowej i z impetem wpadł na bandę.
„Zobaczymy, co wydarzy się w Monako". - powiedział Verstappen. „Nasz bolid powinien być tam całkiem szybki, więc musimy po prostu poczekać i się przekonać, co osiągniemy".