Max Verstappen nie jest zainteresowany odgórną pozycją "kierowcy numer 1" w Red Bullu.
Czerwone Byki w zeszłym miesiącu publicznie wyraziły otwartość, by skupić się rewelacyjnym Holendrze, który dość niespodziewanie przedłużył swój kontrakt w Formule 1 z nimi do końca sezonu 2020.
„Jako że teraz możemy wiązać z Maxem długoterminowe plany, ma najlepszą pozycję ze wszystkich w F1 do zbudowania zespołu wokół siebie, aby mógł zrealizować nasze wspólne ambicje". - powiedział szef teamu Christian Horner.
Potem Brytyjczyk bądź co bądź oddalał spekulacje o faworyzowaniu najmłodszego zwycięzcy Grand Prix w historii.