Formuła Jeden przeszła na sezon 2017 na bolidy nowej generacji z powodu Maxa Verstappena, twierdzi były dyrektor techniczny Williamsa, Pat Symonds.
Tegoroczna rewolucja w przepisach technicznych F1 zgodnie z oczekiwaniami przyniosła samochody o agresywniejszym wyglądzie i znacznie lepszych osiągach. Jednak wielu obawia się spadku atrakcyjności wyścigów, przewidując mniej wyprzedzań oraz pit-stopów.
Symonds powiedział, że ustalając nowy regulamin zupełnie nie myślano o widowisku, a tylko o wizerunku F1, który poprzedni szef mistrzostw Bernie Ecclestone miał uważać za nadszarpnięty przez Verstappena.
Ze względu na sukcesy niedoświadczonego nastolatka ponoć chciano przede wszystkim wprowadzić bolidy bardziej wymagające w prowadzeniu. Lecz zdaniem niektórych zawodników nowe pojazdy wcale nie są dużo bardziej wymagające fizycznie. Symonds podziela ten pogląd.