Max Verstappen stwierdził, że nie imponowałby tak wyprzedzaniami podczas debiutanckiego sezonu w Formule 1, gdyby nie miał słabszego silnika od rywali.
Holenderski nastolatek był cichym bohaterem tegorocznych zmagań w F1, a jego manewry wyprzedzania drugą rzeczą obok uzyskiwanych wyników, którymi najbardziej zachwycał.
Red Bull niejednokrotnie ostro krytykował silnik Renault za deficyt mocy, ale Verstappen paradoksalnie jest jednocześnie wdzięczny francuskiemu koncernowi za gorsze osiągi jednostki napędowej tłumacząc, że właśnie dzięki jej niekonkurencyjności musiał próbować wyprzedzać poza prostymi ze strefami DRS i mógł się bardziej wykazać.
„Zdecydowanie to uczyniło moje wyprzedzania ciekawszymi". - mówił kierowca juniorskiej ekipy Toro Rosso portalowi Motorsport.com.
„Gdybyśmy mieli bardzo dobry silnik, wyprzedzalibyśmy po prostu na prostych. Rezultat byłby podobny, ale nie wyglądałoby to tak interesująco!"
„Zatem z jednej strony musiałem wykonywać tak dobre manewry, bo nie miałem mocy, aby wyprzedzić na prostych jak robili to inni".„Ale z drugiej strony chcesz lepszego motoru, aby ścigać się trochę wyżej w klasyfikacji, to na pewno".Najlepszy manewrSpytany o swoje najlepsze wyprzedzanie tego roku, Verstappen wskazał zaatakowanie Felipe Nasra po zewnętrznej bardzo szybkiego i niebezpiecznego zakrętu Blanchimont na kultowym torze Spa-Francorchamps. Manewr ten został uznany "Akcją Roku" w głosowaniu kibiców sportów samochodowych i Max otrzymał za niego nagrodę na Gali FIA.
„Myślę, że najlepszym wyprzedzaniem było zdecydowanie to na Spa". - powiedział.
„Pędzisz tam ponad 300 km/h i było bardzo trudno wiedzieć, co zrobić - jak znaleźć miejsce".
„Dobry był też manewr w Chinach, podobał mi się również ten w Malezji, no i w Brazylii - ten naprawdę przypadł mi do gustu". - dodał.
2015-12-28 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Verstappen mógł wykazać się przy wyprzedzaniach dzięki słabemu silnikowi