Zeszłego tygodnia Formuła 1 uzgodniła wycofanie hybrydowych silników V6 turbo w 2021 roku. Nowe jednostki napędowe mają być prostsze, tańsze, czy wreszcie głośniejsze. Chociaż mistrzostwa jednocześnie planują dalej trzymać się kierunku rozwoju technologii, jaki obrał przemysł samochodowy, a prezes FIA Jean Todt niedawno wykluczył przywrócenie V10 albo V12, Max Verstappen marzy o ściganiu się właśnie na takich motorach.
F1 ostatni raz startowała na silnikach V10 w 2005 roku.
"Nie" dla napędu elektrycznego
Verstappen jak wielu bardzo nie chce, aby królowa sportów motorowych skończyła na w pełni elektrycznym napędzie - przynajmniej dopóki będzie się w niej ścigał.
„Zostawmy wszystko tak jak jest przez następne 15 lat. Pasowałoby mi to. Później mogą zrobić całkowicie elektryczne bolidy". - mówił.
„Potem będę zajmował się czymś innym. Już mam w głowie pewne pomysły, ale do ich realizacji oczywiście wciąż dość daleko".