Max Verstappen krytykuje Valtteriego Bottasa za „niebezpieczne" i „niemądre" manewry, którymi jak wierzy pozbawił go nawet drugiego pola startowego do wyścigu Formuły 1 o GP Europy na nowym torze w Baku.
Jako drugi ruszy jutro drugi kierowca Red Bulla - Daniel Ricciardo. Verstappen stracił do Australijczyka w kwalifikacjach aż 1,604 sekundy i zajął dopiero 9. miejsce, pokonując w Q3 jedynie Lewisa Hamiltona, który nie uzyskał konkurencyjnego czasu przez wypadek.
Holender też był w tarapatach. Bottas niespodziewanie zaatakował 18-latka na pierwszym zakręcie, gdy ten zaczął pomiarowe okrążenie. Później zrobił to drugi raz.
Verstappen złościł się na reprezentanta Williamsa od razu przez radio. W rozmowie z dziennikarzami powtórzył swoje niezadowolenie, choć już w parlamentarnych słowach.
„Po prostu to nie było mądre moim zdaniem". - powiedział.
„Szykuję się do okrążenia pomiarowego i rozumiem, że on chce skorzystać z mojego cienia aerodynamicznego, ale nie uważam, że w którymkolwiek momencie był w stanie mnie wyprzedzić i normalnie zahamować do zakrętu".„Pozbawił mnie kółka i zniszczył też swoje. Zrozumiałbym, gdyby zdarzyło się coś takiego raz. Ale dwukrotnie... Nie pojmuję tego".
Zapytany, czy Bottas dostanie karę, Verstappen odparł:
„Nie wydaje mi się, ale to co robił było niebezpieczne. Niebezpieczne, niepotrzebne i niemądre".
Spytany o możliwość wzięcia Fina na rozmowę, odpowiedział:
„Nie. Nie potrzebuję iść do niego, to on powinien przyjść do mnie".
Spytany, czy nie chce wiedzieć, co siedziało mu w głowie, stwierdził:
„Wydaje się, że nie miał wtedy w głowie niczego".„Po sprawdzeniu wszystkich danych przed czerwoną flagą w Q3 widzę, że mogłem walczyć o drugie miejsce, więc jechałem naprawdę dobre okrążenie. Oczywiście wiem, iż mam szybkość i będę mógł jutro wyprzedzać, ale wolałbym startować z pierwszego rzędu zamiast z pozycji dziewiątej". - dodał.
Wyjaśnienia BottasaBottas określił oba incydenty jako
„pechowe".
„Stracił coś na nich, ale musi zrozumieć, że ja też walczyłem o pozycję na torze, o wynik. Takie rzeczy mogą się zdarzać". - tłumaczył.
„Za pierwszym razem wspólnie z zespołem sądziliśmy, że jest na podwójnym okrążeniu wyjazdowym. Robił tak przez cały weekend. Zobaczyłem, jak błyska mu lampka DRS. Jeszcze nie miał właściwego trybu".„Zauważyłem na zakrętach 19-20, że może będzie jechał okrążenie pomiarowe, a wtedy już nie mogłem się wycofać, straciłbym całą prędkość na prostej".
„Widziałem tylko jedną możliwość - podjęcie próby wyprzedzenia. Mogłem ją przeprowadzić, ale oczywiście to zrujnowało jego okrążenie i moje".
„(Za drugim razem)
Wszyscy próbowali zyskać pozycję na torze i zaczynając okrążenie wiedziałem, że prawdopodobnie nie zostało dużo czasu do końca sesji, więc nie miałem czasu, aby zostawić sobie odpowiednio dużą przestrzeń między mną, a Verstappenem".
„Znowu uznałem, że jedyną opcją jest próba znalezienia się przed nim. Nie zdołałem zrobić tego po raz drugi i jeszcze raz zepsuło to okrążenia nam obu".
„Myślę, że to było po prostu bardzo pechowe".
2016-06-18 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Verstappen ma pretensje do Bottasa