Max Verstappen po awansowaniu w Formule 1 z Toro Rosso do seniorskiego zespołu Red Bulla przestał otrzymywać pomoc ojca Josa.
Verstappen senior, który kiedyś sam startował w F1, wcześniej bez przerwy towarzyszył na torze nastoletniemu synowi, a ten cenił sobie wsparcie taty.
Mimo tego Jos podjął decyzję, że Max wraz z przejściem do czołowego teamu zacznie radzić sobie sam.
„Wolno mi wejść do garażu, to nie problem, ale uważam, iż na tym etapie kariery lepiej zrobić krok w tył. Max jest teraz tam, gdzie ma być i tu chodzi o niego, nie o mnie". - tłumaczył 44-latek portalowi Motorsport.com.
„Zrobiłem swoje, a teraz Max jeździ dla topowej ekipy i w porządku".