Max Verstappen nie został całkowicie opuszczony przez swojego ojca na resztę kariery w Formule 1.
Jos Verstappen, który kiedyś sam startował w F1, a teraz stale pomagał w niej nastoletniemu synowi, zniknął z garażu Maxa, gdy ten awansował do głównego zespołu Red Bulla na GP Hiszpanii.
44-latek powiedział, że od teraz jego potomek będzie radził sobie sam. Jednak w kolejnym wywiadzie poinformował, iż niespodziewany triumfator zawodów pod Barceloną wciąż może liczyć na wsparcie taty w określonych sprawach poza kokpitem.
„Teraz już pracował sam i myślę, że jest na to gotowy". - zaczął. „Jeśli potrafi pojechać taki wyścig, jak ten w Hiszpanii, to jest gotowy jak najbardziej".
„Ale czy moja misja się skończyła? Nie sądzę. Staram się prowadzić go w dobrą stronę, aby był z właściwymi ludźmi we właściwym momencie".