Max Verstappen i Daniel Ricciardo oddalili sugestie, jakoby Red Bull rozczarowywał na starcie nowego sezonu Formuły 1 przez utratę sprytnego rozwiązania w zawieszeniu.
Red Bull podobnie jak Mercedes był podejrzewany o stosowanie w zawieszeniu technologii łamiącej przepisy. Chodzi o układy hydrauliczne imitujące działanie aktywnego zawieszenia.
Przed GP Australii obydwa zespoły wprowadziły zmiany do zawieszeń swoich bolidów i oba poniosły porażkę w Melbourne. Mercedes wygrał kwalifikacje, ale przegrał wyścig. Red Bull natomiast odstawał tempem bardziej niż oczekiwano. W czasówce stracił do pole position aż 1,297 sekundy, choć Daniel Ricciardo wcześniej oszacował, że na zimowych testach Czerwone Byki były w tyle za Mercedesem o mniej niż pół sekundy.
Zwłaszcza w odniesieniu do austriackiej ekipy spekuluje się, na ile kosztowna mogła być modyfikacja zawieszenia.
Verstappen przekonuje, że nie miała znaczenia.
„Nie sądzę, by było to związane z zawieszeniem czy coś takiego". - powiedział Holender po kwalifikacjach o gorszej formie swojego teamu.
„Musimy po prostu przyjrzeć się wszystkiemu i próbować poprawić każdy obszar".Podobne stanowisko zajął Ricciardo.
„Gdyby Ferrari dominowało, a Mercedes trochę został w tyle, może moglibyśmy powiedzieć »tak, spójrz, straciliśmy kluczowy element«. Ale jako że Mercedes jest nadal szybki, prawdopodobnie nie łączyłbym tych dwóch spraw (zmian w zawieszeniu i słabszej konkurencyjności bolidu - red.)
. Nie mówi się o tym w zespole". - wyjaśniał Australijczyk.
Spytany, skąd zatem biorą się kłopoty Red Bulla z szybkością, Verstappen odparł:
„Nie wiem w tym momencie. Gdybyśmy wiedzieli, wyeliminowalibyśmy je. Przyglądamy się wszystkiemu w tej chwili".Bądź co bądź 19-latek potwierdził trudności z ustawieniem bolidu, spowodowane jego wielką czułością na jakiekolwiek zmiany.
Renault wróciło do starego MGU-K
Tymczasem Renault dostarczające silnik Red Bullowi wyznało, że zaradziło na GP Australii awariom MGU-K, które występowały w trakcie zimowych testów, zwyczajnie wracając do zeszłorocznej wersji tego elementu. Oznacza to podobno nie tylko mniejszą moc ERS, lecz także większą wagę, o około 5 kilogramów.
Francuski koncern nie zdążył na inaugurację sezonu z naprawieniem swojego nowego generatora/silnika do odzyskiwania energii kinetycznej podczas hamowania.
2017-03-26 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Verstappen i Ricciardo zaprzeczają, że Red Bull jest wolny przez modyfikację zawieszenia