Stoffel Vandoorne uważa, że udowodnił swoją wartość zespołowi McLaren-Honda w debiucie w Formule 1, po ukończeniu GP Bahrajnu na 10. miejscu.
Występując za kontuzjowanego Fernando Alonso, rezerwowy teamu i urzędujący mistrz serii GP2 pokonał w kwalifikacjach drugiego zawodnika stajni Jensona Buttona, a w wyścigu dał ekipie jej pierwszy punkt tego roku.
„Myślę, że jak na debiut w F1, mogę być z niego bardzo zadowolony". - powiedział 24-letni Belg.
„Od początku weekendu czułem się bardzo dobrze w bolidzie. Cieszę się, że po prostu nie popełniłem żadnych błędów. Zdobycie punktu to bonus".
„To była dla mnie wielka szansa, bardzo się z niej cieszę i sądzę, iż zrobiłem wszystko co się dało. Pokazałem co potrafię, teraz pozostaje mi czekać".
Vandoorne jednak nie robi sobie nadziei na kolejny występ w Chinach za dwa tygodnie, choć nie wiadomo, czy Alonso w Szanghaju już zostanie dopuszczony do zawodów przez lekarzy FIA.
„Nie wiem, co z GP Chin. Postrzegam mój start jako jednorazowy i jestem wdzięczny za okazję do pokazania, na co mnie stać". - dodał.
Button: Mogłem dojechać na 5-6 miejscuJednak Button twierdzi, że on miałby szansę wywalczyć na torze Sakhir nawet piąta lub szóstą pozycję, gdyby nie odpadł na siódmym okrążeniu przez utratę mocy.
Były mistrz świata miał problemy też w kwalifikacjach - z "potężną nadsterownością".
„Myślę, że dzisiaj mieliśmy szansę zdobyć dużo punktów". - mówił po wyścigu.
„Pierwszy raz od pewnego czasu, ale to nie był nasz dzień".„Ciężko to przełknąć. Miałem dobre tempo, po prostu czekałem na dziewiątym miejscu za dwoma rywalami, oszczędzałem paliwo oraz opony i szykowałem się do zaatakowania we właściwym momencie - lecz on nie nadszedł".
„Kierowcy, z którymi się ścigałem, zajęli pozycje 5-6. (...) Myślę, że mogłem się znaleźć na którejś z nich".
„Szkoda, że nie mogłem pokazać mu co potrafię". - powiedział, odnosząc się do Vandoorne'a.
„(...) Szczęście obecnie nie jest po mojej stronie".
2016-04-04 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Vandoorne: Pokazałem zespołowi co potrafię