McLaren jeżdżąc na hybrydowym silniku V6 turbo od Hondy przechodzi najgorszy okres w całej historii swoich startów w Formule 1, stwierdził jeden z udziałowców przedsiębiorstwa Mansour Ojjeh.
Wypowiedź biznesmena to kolejny w ostatnim czasie sygnał załamywania się stosunków McLarena i Hondy.
Brytyjski zespół, który jest drugim najbardziej utytułowanym teamem w historii F1, nie wygrał wyścigu od 2012 roku (tak długiej przerwy w zwycięstwach nie miał nigdy wcześniej), odkąd ponownie związał się z Hondą jeszcze ani razu w ogóle nie stanął na podium, a w sezonie 2017 po siedmiu zawodach jako jedyna ekipa w stawce nie posiada nawet jakiegokolwiek dorobku punktowego.
„To naprawdę nowe terytorium dla nas. Nigdy nie byliśmy tak niekonkurencyjni w F1". - powiedział Ojjeh portalowi Motorsport.com.
„Mieliśmy okropny rok z Peugeotem (w sezonie 1994 - red.), ale tym razem Honda zupełnie zlekceważyła swoją robotę".
Ojjeh przyznał, że jest coraz ciężej utrzymywać motywację pośród załogi stajni i fatalne wyniki zespołu narażają na szwank działalność McLarena na rynku samochodowym.