Zespół Toro Rosso zgodnie z zapowiedzią Carlosa Sainza Juniora poważnie zmodyfikował swój bolid Formuły 1 na GP Niemiec.
Portal Motorsport.com napisał nawet o przebudowaniu samochodu w "wersję B". Modelowi STR11 zmieniono przednie skrzydło, podłogę, elementy sekcji bocznych, czy kanały chłodzące hamulce.
Juniorski team Red Bulla nie zapunktował w ostatnim wyścigu - Sainz Jr i Daniił Kwiat zajęli miejsca 14-15 - ale obwinia za swoją gorszą konkurencyjność na torze Hockenheimring słabszą moc zeszłorocznego silnika Ferrari.
Dyrektor techniczny ekipy James Key stwierdził, że przywiezione na dwunastą rundę sezonu poprawki zdały egzamin i powinny pomóc stajni spisać się lepiej w kolejnych eliminacjach.
„Wiedzieliśmy, że na Hockenheim jest parę rzeczy, które coraz bardziej nie będą nam pasować tak, jak innym - głównie długa prosta w drugim sektorze, bo dosyć duże znaczenie ma na niej moc silnika. Zespoły używające tegorocznych jednostek napędowych w ostatnich wyścigach zrobiły raczej dobre postępy i na trasie takiej jak ta można to zaobserwować bardzo wyraźnie". - tłumaczył Key.
„Wprowadziliśmy na ten wyścig nowe ulepszenie aerodynamiki, które zdawało się funkcjonować w porządku. Mamy nadzieję wyciągnąć z niego więcej w następnych zawodach. Poznawaliśmy wdrożony pakiet na przestrzeni całego weekendu Grand Prix i jego główne elementy zdawały się działać tak, jak miały".Toro Rosso walczy z duetem McLaren-Honda o 6. miejsce w klasyfikacji generalnej konstruktorów. Ma nad nim tylko 3 punkty przewagi.
2016-08-04 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Toro Rosso wprowadziło "wersję B" swojego bolidu w GP Niemiec