Zespół Toro Rosso początkowo dostosowywał swój bolid Formuły 1 na sezon 2016 do silnika Ferrari na oko, przyznał odpowiedzialny za niego dyrektor techniczny ekipy James Key.
Zmiana dostawcy jednostek napędowych przez juniorską ekipę Red Bulla z Renault na Ferrari została potwierdzona dopiero w grudniu ubiegłego roku. Zanosiło się na nią od pewnego czasu, ale Toro Rosso i tak nie miało wcześniej dostępu do szczegółów technicznych hybrydowego motoru V6 turbo Scuderii.
Zanim go dostało, szykowało nowy samochód bazując na zwykłych obrazkach silnika, czy pogłoskach, jak jest skonstruowany.
„Gdy stało się jasne, że zmienimy dostawcę albo nie i nie było wiadomo, kiedy się tego dowiemy, pracowaliśmy z tym, co mieliśmy pod ręką, próbując zgadywać co robić". - mówił Key serwisowi Autosport.
„Wydaje się to szalone, ale są obrazki silnika, koncepcje i pogłoski".
„(...) Wyglądało na to, że opcja jednostki napędowej Ferrari przejdzie, lecz nie mogliśmy z nimi rozmawiać o projekcie dopóki nie podpisano umowy".
„Tworzyliśmy modele CAD z obrazków. Wydaje się to prymitywne, ale co innego mieliśmy robić?"Spytany, czy Toro Rosso było bliskie prawdy ze swoimi szacunkami, Key odparł:
„Tak, co tak naprawdę było zaskakujące".Dodał jednak, że zmieszczenie silnika w bolidzie to
„zaledwie 10 procent całego przedsięwzięcia, ponieważ wszystko opiera się na detalach".
„Gdy opracowujesz układ chłodzenia, (...) normalnie spędzasz na tym trzy miesiące, ale my wyrobiliśmy się w dwóch tygodniach. To właśnie pokonywanie takich przeszkód pozwoliło nam odnieść sukces".
„Załoga produkcyjna jest wybitna, że zdążyła ze wszystkim. To były szalone trzy miesiące".
2016-02-27 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Toro Rosso projektowało swój nowy bolid F1 pod silnik Ferrari na oko