Zeszłoroczny silnik Ferrari napędzający bolid Toro Rosso tak naprawdę jest najsłabszy ze wszystkich w Formule 1, przekonuje szef techniczny Mercedesa - Paddy Lowe.
Juniorska ekipa Red Bulla wcześniej używająca jednostki Renault, mimo kupienia od Ferrari silnika w specyfikacji sprzed międzysezonowej przebudowy spodziewała się zyskać na tej zmianie nawet sekundę na okrążeniu.
Niedawno jednak Lowe zaskoczył stwierdzeniem, że motor Renault po usprawnieniach wprowadzonych do niego na sezon 2016 jest lepszy od starego silnika Ferrari, podobnie jak jednostka Hondy.
„Możecie tego nie wiedzieć, ale najsłabszym silnikiem teraz jest w rzeczywistości jednostka Ferrari w Toro Rosso". - powiedział Brytyjczyk w wywiadzie dla ESPN, powołując się na dane z GPS.
„Silniki Renault i Hondy już nie odbiegają zbytnio od motorów Ferrari i Mercecesa, więc nie ma wielkich różnic w mocy między poszczególnymi jednostkami".Carlos Sainz Junior spytany o rewelacje Lowe'a odparł:
„Trochę martwią mnie te słowa".„Myślę, że nawet jeśli w tej chwili nie są do końca prawdą, będzie tak jak mówi w połowie sezonu albo pod koniec".
„Honda i Renault wykonali bardzo ważne postępy i sądzę, że do końca roku znajdziemy się za nimi".
2016-04-15 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Toro Rosso ma najsłabszy silnik w F1?