Legendarny kierowca Formuły 1 Juan Manuel Fangio faktycznie jest ojcem człowieka, który doprowadził do jego ekshumacji cztery miesiące temu.
Ciało pochowanego w Argentynie ponad 20 lat temu pięciokrotnego mistrza świata z lat 50. zostało poddane testom DNA na ojcostwo na wniosek Oscara Cesara Espinozy, który utrzymywał bliskie relacje z Fangio i też się ścigał, ponadto jego matka była w długim związku z drugim najbardziej utytułowanym zawodnikiem F1.
Wczoraj sąd w Mar del Plata potwierdził, że Espinoza to biologiczny syn Fangio.
W najbliższych dniach dodatkowo ma się rozstrzygnąć, czy Fangio jest ojcem jeszcze jednego mężczyzny - Rubena Vazqueza.
Fangio nigdy nie był żonaty i nigdy prawnie nie uznał żadnego dziecka. Zmarł w wieku 84 lat.