Lance Stroll po rozbiciu się na drugim czwartkowym treningu Formuły 1 w Monako powiedział, że uliczny tor w Księstwie sprawia mu problemy w tych samych miejscach, co podczas jeżdżenia na nim na Playstation.
18-letni debiutant, który nigdy przedtem nie startował w Monte Carlo, dziś po południu uderzył w barierę na zakręcie Massenet i znacząco uszkodził swój bolid.
Kierowca Williamsa bagatelizował wypadek, ale przyznał się do kłopotów z pokonywaniem też dwóch innych łuków.
„Byłem naprawdę zadowolony z tego dnia, poza małym wypadkiem na koniec". - mówił.
„Muszę przyjrzeć się małym obszarom, które muszę poprawić na sobotę - zakręt ósmy (poprzedzający wjazd do tunelu - red.)
i ostatni to dwa miejsca, które naprawdę muszę poprawić. Naprawdę mnie to wnerwia, ponieważ za każdym razem, gdy gram w grę na Playstation, zawsze nie mogę pokonać dobrze tych dwóch zakrętów. W realu znów mam kłopoty z nimi!"Mówiąc jeszcze o wypadku, Kanadyjczyk dodał:
„Jeżeli nie dotkniesz ściany w Monako, nie jeździsz na granicy. Przynajmniej wiedziałem, że cisnę".
„Wiem, gdzie muszę być w sobotę i mam trzeci trening, aby wrócić na to miejsce".Stroll poza tym był broniony przez zespołowego kolegę Felipe Massę.
„Pierwszy raz w Monako, człowieku, takie rzeczy się zdarzają". - powiedział rutynowany Brazylijczyk.
„(...) Wiele osób rozbija się w tym miejscu za pierwszym razem. »Witamy w Monako« to może odpowiedni komentarz".
„Pozytywne jest to, że kręcił dziś dobre czasy, był konkurencyjny, nawet bardziej niż w Barcelonie, na torze, który zna".Stroll niemniej ukończył pierwszy trening ze stratą prawie sekundy do Massy. I zajął 16. miejsce. W niedokończonej drugiej sesji ponownie uplasował się na tej pozycji, choć zmniejszył stratę do kolegi z teamu mniej więcej o połowę.
2017-05-25 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Stroll przeżywa w Monako deja vu z Playstation