Lance Stroll sugeruje winę Sergio Pereza w ich kolizji podczas wyścigu Formuły Jeden o GP Chin, która wyeliminowała kierowcę Williamsa z rywalizacji.
Stroll zakwalifikował się do zawodów na niezłym 10. miejscu, ale nie przejechał wczoraj nawet jednego okrążenia. 18-letniemu debiutantowi kolejny raz przytrafił się wypadek. Jednak mistrz Europejskiej Formuły 3 uważa, że tym razem nie zawinił.
„Zostałem uderzony od tyłu w dziesiątym zakręcie i to był koniec mojego wyścigu". - mówił. „Jechałem z przodu, wiedziałem, że to był mój zakręt i musiałem w końcu skręcić".
„Było to po prostu pechowe, ponieważ mój wyścig dobiegł końca. Zostałem uderzony i bolid przestał jechać. Najprawdopodobniej przebiła się opona i uszkodziło zawieszenie".