Fernando Alonso miał problem z mocą w kwalifikacjach Formuły 1 do GP Belgii, ponieważ... ogłupił silnik Hondy swoją szybką jazdą.
Jednostka napędowa Hondy zaszwankowała z kuriozalnej przyczyny. Jak donosi portal Motorsport.com, po prostu zgłupiała, ponieważ Alonso moment wcześniej pierwszy raz pokonał łuk Pouhon na pełnym gazie.
ERS japońskiego koncernu dawkuje doładowanie przy pomocy lokalizowania samochodu na torze właśnie w oparciu o pracę przepustnicy. Efekt? Nie wykrył, że Hiszpan już przejechał Pouhon i wchodzi w kolejny wiraż.