Deficyt mocy silnika Hondy szkodzi konkurencyjności bolidu McLarena w Formule 1 podwójnie, jednocześnie ograniczając jego wydajność aerodynamiczną.
Jak wyjaśnił dyrektor wyścigowy zespołu z Woking - Eric Boullier, samochód Fernando Alonso i Jensona Buttona jeździ z mniejszym dociskiem niż ekipa jest w stanie mu zapewnić, aby tracił mniej na prostych, na których daje o sobie znać niedostatek koni mechanicznych jednostki napędowej.
Mimo tego Francuz jest zadowolony z postępów Hondy.
„Honda teraz zaczyna się zbierać, dzięki temu mieliśmy dobre ulepszenie na Silverstone". - powiedział serwisowi Autosport.
„Mamy dużo poprawek w zanadrzu, których nie możemy użyć w tej chwili, bo na przykład dają więcej docisku, co z kolei oznacza też większy opór powietrza - a dziś go nie potrzebujemy, jeżeli chcemy pozostać konkurencyjni".