Honda samokrytycznie przyznała, że jej silnik w Formule 1 nadal jest zdecydowanie najgorszy ze wszystkich.
Zespół McLaren-Honda w tym roku walczy z Toro Rosso już o szóste miejsce w klasyfikacji generalnej konstruktorów, a na sprzyjającym mu węgierskim torze Hungaroring był nawet czwartą siłą w stawce, ale Honda nie ma wątpliwości, iż jej jednostka napędowa bynajmniej jeszcze nie jest lepsza od żadnej innej - być może pomijając motor Ferrari w zeszłorocznej wersji.
„Jesteśmy numerem cztery". - powiedział serwisowi Autosport szef japońskiego koncernu w F1, Yusuke Hasegawa. „Jest Mercedes, potem Ferrari, Renault i na końcu Honda".
„Mamy ogromną stratę do Renault. Byłem zaskoczony ich postępem. Wykonali bardzo dobrą robotę".
„Na przyszły rok chcemy osiągnąć poziom silnika Mercedesa. W tym momencie nie wiem, czy to możliwe, ale taki jest nasz cel".
Później dodał:
„Aby mieć na poziomie Mercedesa wszystko, nadal potrzebujemy 2-3 lat rozwoju".„Mercedes też się rozwija, lecz z naukowego punktu widzenia nie sądzę, by mieli tak duże pole do poprawy w kwestii mocy jak my. To naturalne".
„Według naszej analizy osiągi ich jednostki są niewiarygodne. Natomiast z analitycznego punktu widzenia moc tego motoru nie zmieniła się od początku sezonu".„(...) W porównaniu do innych silników, nasz jest rozwijany bardziej".Honda ma poważnie przebudować swoją jednostkę na sezon 2017, na który wycofano wszelkie ograniczenia w modyfikowaniu silników.
2016-08-20 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Silnik Hondy w F1 nadal zdecydowanie najsłabszy ze wszystkich