Max Verstappen i Carlos Sainz Junior potwierdzają większą moc nowego bolidu Toro Rosso z silnikiem Ferrari, choć na razie nie uzyskują świetnych czasów na testach Formuły 1 przed sezonem 2016.
Toro Rosso zimą wymieniło niekonkurencyjną, hybrydową jednostkę napędową V6 turbo Renault na motor Ferrari w wersji z końca zeszłego roku.
Przez późną zmianę silnika juniorska ekipa Toro Rosso z ledwością przygotowała nowy samochód na inaugurację zimowych testów i jeszcze nie ma w nim wielu ulepszeń.
Verstappen spodziewał się przyśpieszyć nawet sekundę na okrążeniu dzięki samej jednostce Ferrari i o ile teraz nie szacował, ile faktycznie daje Toro Rosso nowy motor, o tyle powiedział, że robi zauważalną różnicę, mimo iż był wczoraj najwolniejszy ze wszystkich.
„Czuję więcej mocy, lepsze przyśpieszenie i większy opór powietrza na kasku, ponieważ osiągamy wyższe prędkości". - poinformował.
Sainz Jr wcześniej zwracał uwagę również na inne atuty silnika Scuderii.
„Ma więcej mocy, a przede wszystkim jest dużo prostszy". - mówił.
„Stanowi dobry krok naprzód, jest taki jak oczekiwaliśmy. Przynajmniej tak myślę".„Silnik ma dobre właściwości trakcyjne. Dzięki niemu też mamy mniej przełączania na kierownicy i wszystko działa bardziej automatycznie. To pomocne, bo teraz nie musimy rozmawiać tak dużo przez radio jak wcześniej o bateriach oraz zużyciu paliwa".
Red Bull jednak za mocnySainz Jr jednak nie ma nadziei, że silnik Ferrari pozwoli Toro Rosso prześcignąć główną stajnię Red Bulla, jak przewidywał jeszcze przed startem testów jej szef Christian Horner.
„Po Ferrari i Mercedesie będzie druga grupa, w której mogą znaleźć się Red Bull oraz Williams. Te dwa teamy powinny być przed nami". - stwierdził.
„My powinniśmy należeć do trzeciej grupy. Nie można porównywać Toro Rosso do Red Bulla".
2016-02-24 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Silnik Ferrari robi różnicę w bolidzie Toro Rosso