Felipe Nasr wbrew temu co mówił nie miał wadliwego bolidu w pierwszych wyścigach tegorocznego sezonu Formuły 1, poinformował Sauber.
Brazylijczyk zaskoczony odstawaniem szybkością od zespołowego partnera Marcusa Ericssona twierdził, że z jego samochodem "stuprocentowo" jest coś nie tak. Od GP Rosji jeździ nowym egzemplarzem modelu C35. Bardzo go chwalił i pokonał Ericssona w kwalifikacjach w Soczi, ale potem znowu przegrywał ze Szwedem.
Teraz szefowa Saubera - Monisha Kaltenborn przekazała, iż w starym aucie 23-latka nie doszukano się żadnego mankamentu. Dlatego jeszcze może być wykorzystywane w przyszłości.
„Przeprowadziliśmy analizę i niczego nie zauważyliśmy". - powiedziała portalowi Motorsport.com.
Spytana, czy stary bolid będzie z powrotem używany, Kaltenborn odparła: „To bardzo możliwe, ponieważ wszystko z nim w porządku".