Carlos Sainz Junior określił swój debiutancki sezon w Formule 1 "jednym z najbardziej pechowych" w dotychczasowej karierze.
Syn mistrza świata w rajdach z lat 1990 i 1992 w dotychczas rozegranych 17 wyścigach 7-krotnie punktował bolidem Toro Rosso, ale też 6-krotnie nie osiągał mety - za każdym razem przez awarię. Ma już 29 oczek mniej niż zespołowy partner Max Verstappen, który przyćmił go także ze względu na swój rekordowo młody wiek i odważne manewry wyprzedzania.
„Myślę, że to jeden z najbardziej pechowych sezonów w mojej karierze, zwłaszcza biorąc pod uwagę awarie. Czuję, że wszystko co mogło mi się przytrafić, przytrafiło się". - narzekał 21-letni Hiszpan w wywiadzie dla portalu F1i.
„Wyścig w Soczi był trudny po tym co się stało". - przyznał, nawiązując do swojego groźnie wyglądającego wypadku na ostatnim treningu GP Rosji. „Mogłem finiszować w tych zawodach jako piąty, gdyby nie defekt hamulców".
„Był okres w środku sezonu, że w pięciu zawodach z rzędu jechałem w punktach, ale nie ukończyłem żadnych. Zatem było ciężko, ale ostatecznie dzięki mojej szybkości i kilku udanym występom wciąż patrzę na ten rok pozytywnie".