Nico Rosberg uznał sprawę wypadku z Lewisem Hamiltonem w wyścigu Formuły Jeden o GP Hiszpanii za skończoną.
Kierowcy Mercedesa rywalizujący o mistrzostwo świata mieli kraksę na pierwszym okrążeniu zawodów, gdy walczyli o prowadzenie. Żaden z nich już nie pojechał dalej. Pierwszy raz w historii obaj nie zdobyli punktów, odkąd są zespołowymi partnerami.
Sędziowie uznali zdarzenie za tzw. incydent wyścigowy. Tego, kto zawinił, nie rozstrzygnął również ich team.
Udzielając wywiadu dziennikarzom pierwszego dnia testów po GP Hiszpanii, Rosberg już nie chciał wracać do całego tematu i zapewnił, że jego relacje z Hamiltonem nie zmieniły się.
„To zawsze bardzo ciężka praca, ponieważ walczymy o mistrzostwo od trzech lat". - zaczął.
„Z drugiej strony, jednocześnie startujemy dla zespołu, więc to ciężka praca, ale też przyjemność, ponieważ możemy się nawzajem naciskać".