Nico Rosberg przeżywa porażkę w domowym wyścigu Formuły 1 o GP Niemiec, w którym jak stwierdził nic nie układało się po jego myśli.
Kierowca Mercedesa po ruszeniu z pole position od razu spadł na czwarte miejsce i w ogóle nie stanął na podium. Zamiast odzyskać fotel lidera klasyfikacji generalnej sezonu od zespołowego partnera oraz obrońcy mistrzowskiego tytułu Lewisa Hamiltona, pozwolił Brytyjczykowi udać się na przerwę wakacyjną z 19-punktową przewagą w tabeli łącznej.
Komentując swój nieudany start, wicemistrz przyznał: „Poszedł zupełnie źle. Bardzo zaczęły mi się ślizgać koła, czego nie spodziewałem się po okrążeniu rozgrzewkowym. To mnie zaskoczyło".
„(...) Dziewiętnastopunktowa strata nie jest bolesna". - powiedział. „Bolesne jest przegrać wyścig tak, jak przegrałem dzisiaj. To bardzo, bardzo, bolesne. Minie kilka dni, zanim to przełknę".
Rosberg miałby szanse przynajmniej dojechać drugi, gdyby nie dostał 5-sekundowej kary za wypchnięcie z toru Maxa Verstappena, gdy wyprzedzał 18-latka przed półmetkiem zawodów. Dodatkowo mechanicy Mercedesa czekali około 3 sekundy dłużej w ostatnim pit-stopie, zanim zaczęli zmieniać koła Niemcowi.Rosberg kwestionował decyzję sędziów przez radio, tłumacząc że skręcił maksymalnie, a także wskazując, iż Verstappen znowu zajeżdżał drogę na dohamowaniu - za co już był napiętnowany po GP Węgier. Nico obawiając się kolizji odbił do wewnętrznej i było mu trudniej wyrobić się w nawrocie.