Nico Rosberg wziął na siebie winę za wypadek na drugim piątkowym treningu Formuły 1 podczas inaugurującego sezon 2016 GP Australii.
Kierowca Mercedesa wpadł w poślizg na mokrej nawierzchni, uderzył w bandę na zakręcie nr 7 toru Albert Park i zniszczył nowy nos zamontowany do Srebrnej Strzały pierwszy raz. Na swoje szczęście zespół ma zapasowy egzemplarz.
Gdy Niemcowi zasugerowano, że wyjechanie z garażu w panujących wówczas warunkach było odważne, odparł: „Niezupełnie".
„Warunki były OK - na styku, ale w porządku".