Nico Rosberg zaprzeczył, że przepuścił Lewisa Hamiltona w ostatnim wyścigu Formuły 1 o GP Monako, aby nie narażać się na zostanie bez nowego kontraktu z Mercedesem.
Lider klasyfikacji generalnej sezonu jadąc bardzo słabym tempem od razu po usłyszeniu polecenia zespołu (tzw. team orders) oddał Hamiltonowi pozycję wicelidera zawodów, co zaskoczyło niektórych. Wszak Niemiec i Brytyjczyk ponownie walczą między sobą o mistrzostwo świata.
Pojawiły się sugestie, jakoby Rosberg okazał posłuszeństwo teamowi w obawie przed nieodnowieniem mu umowy na sezon 2017.