Nico Rosberg dominacją w GP Meksyku udowodnił, że nie jest "typowym kierowcą numer 2", stwierdził zawodnik Formuły 1 z lat 80. i 90. Gerhard Berger.
Rosberg przegrał tegoroczną walkę o mistrzostwo świata F1 z zespołowym partnerem z Mercedesa - Lewisem Hamiltonem na trzy wyścigi przed końcem sezonu, co wywołało głosy, że jest już definitywnie wspomnianym "numerem 2" w teamie - zwłaszcza że dawał się wywozić Hamiltonowi poza tor na starcie wyścigów w Japonii i USA.
Niemiec jednak odpowiedział dominacją w Meksyku, gdzie pierwszy raz w karierze ustrzelił "hat-tricka", zdobywając pole position, wygrywając zawody i uzyskując w nich najlepszy czas okrążenia.
Według Bergera jazdą na torze imienia braci Rodriguez Rosberg zaprezentował mentalność zwycięzcy oraz odporność na gry psychologiczne Hamiltona, który przed tym wyścigiem wyraźnie kpił z niego.