Nico Rosberg umniejsza wagę oddania Lewisowi Hamiltonowi fotela lidera klasyfikacji generalnej tegorocznego sezonu Formuły 1.
Niemiec po odniesieniu czterech zwycięstw w pierwszych czterech wyścigach wyprzedzał broniącego mistrzowskiego tytułu Brytyjczyka o 43 punkty, ale potem Hamilton zaczął konsekwentnie niwelować swoją stratę, aż triumfem we wczorajszym GP Węgier pierwszy raz przejął prowadzenie w tabeli łącznej. Ma teraz 6 oczek więcej.
Rosberg powtórzył, że na razie nie patrzy na punktację. Do końca sezonu zrobiło się bliżej niż dalej, ale zostało jeszcze 10 zawodów.
„Walka jest bardzo wyrównana". - mówił. „Do tej pory to dobry sezon, toczymy z Lewisem dobry pojedynek i jak zawsze powtarzam, nie liczę punktów. przed nami wciąż długa droga".
„Nadal wszystko jest możliwe i koncentruję się po prostu na wygrywaniu wyścigów. To było moim celem (w GP Węgier), na tym skupiałem całą swoją uwagę, niestety nie wyszło, po prostu przegrałem w pierwszym zakręcie".